09/05/2014

3. Serial - The 100



Twórca: Jason Rothenberg
Tytuł oryginału: The 100
Liczba sezonów: 1
Liczba odcinków: zaplanowanych 13, wypuszczonych 8
Kolejny odcinek: 14.5.14
Gatunek: Sci-fi, post-apokaliptyczny

Opis serialu ze strony filmweb.pl:
Nuklearna wojna zniszczyła cywilizację na Ziemi. Po wielu latach ze statku kosmicznego z ocalałymi ludźmi na planetę zostaje wysłana grupa 100 nieletnich przestępców w celu kolonizacji. Teraz muszą sprawdzić, czy można znowu rozpocząć życie na Ziemi.

Wrażenia po obejrzeniu pierwszych kilku odcinków:
Zaczęłam oglądać pełna optymizmu i nadziei, że może na ekrany telewizyjne w końcu wyjdzie nowy sci-fi i utrzyma się na wizji więcej niż jeden sezon (tak, nadal nie mogę producentom wybaczyć, że usunęli Terra Novę. No halo! Tam były dinozaury!). Pierwszy odcinek obejrzałam z niemal dziecięcym entuzjazmem, bo nadal byłam przekonana, że serial ma potencjał. Po drugim odcinku moje oczekiwania znacznie się obniżyły i zaczęłam nawet w sieci wyszukiwać informacji na temat tego, co The 100 ma nam potencjalnie do zaoferowania. Wtedy okazało się, że akcja serialu została zaadaptowana z książki o tym samym tytule autorstwa Kass Morgan.
Przeczytanie książki było błędem i zbawieniem w jednym. Bo z jednej strony dowiedziałam się, że to wcale nie jest sci-fi tylko romansidło wieku nastoletniego. Bohaterowie byli denerwujący i zwyczajnie głupi (bo zamiast przejmować się przyszłością ludzkości, woleli narazić życia całej stacji kosmicznej dla swojej ukochanej/ukochanego, no błagam). To książka gdzie rozterki sercowe napędzają całą akcję, a interesujący pomysł na sci-fi został zepchnięty na drugi, a nawet piąty plan.
Ale wtedy obejrzałam trzeci odcinek serialu i przekonałam się, że jego twórcy jednak wiedzą co robią. Skupili się na bardziej interesujących częściach oryginału, wykorzystali potencjał pomysłu i skupili się na losach młodych ludzi próbujących przetrwać na Ziemi. Fabuła została rozwinięta o wiele intrygująca.
wątków, pojawiły się nowe postaci (a tych z książki nie obawiają się eliminować) i historia zaczęła się robić naprawdę

A więc o co chodzi:
Wojna nuklearna zabiła wszelkie życie na Ziemi i przeżyli tylko Ci, którzy w jej czasie akurat przebywali na stacji kosmicznej. Całe rodziny, setki ludzi na jednej stacji, która od lat utrzymywała ich przy życiu. Ale ostatnio sytemy utrzymujące życie (np. te od produkcji tlenu) zaczęły szwankować. Ludzie na stacji nie mogą sobie pozwolić na marnotrawstwo zasobów więc każda najmniejsza zbrodnia jest karana śmiercią poprzez wyrzucenie danej osoby ze stacji w przestrzeń. Tylko osoby poniżej osiemnastego roku życia nie są natychmiastowo zabijane, a przetrzymywane w więzieniu aż do ukończenia pełnoletności. Rada zajmująca się kierownictwem na stacji postanawia wysłać setkę tych więzionych nastolatków i dzieci na Ziemię w misję, jakby się wydawało, samobójczą. Bo okazuje się, że tlenu na stacji pozostało im tylko na kilka miesięcy.
W ten sposób setka niepełnoletnich zbrodniarzy ląduje w środku jakiegoś lasu na Ziemi. Powietrze, co prawda, nie jest toksyczne, ale niektóre zwierzęta wyglądają na zmutowane, brakuje im pożywienia i schronienia, a ze stacją kosmiczną nie mają połączenia. Na dodatek okazuje się, że na Ziemi nie są sami.

Przyszłość serialu:
Rozczarowanie kilkoma początkowymi odcinkami już minęło i teraz z niecierpliwością wyczekuję kolejnych części, bo naprawdę ciekawe wątki szykują się pomiędzy Setką, a mieszkańcami Ziemi. Myślę też, że kilku młodych aktorów i aktorek wcielających się w kluczowe role serialu zabłysną i zdobędą serca publiczności.
Ale pomimo tego, że serial się rozkręca i widać potencjał, to jednak nie jestem przekonana czy dostanie (lub zasługuje na) drugi sezon. A co Wy o nim myślicie? Uważacie fabułę za nieco zbyt naiwną i być może niedojrzałą? Czy myślicie, że serial się jeszcze bardziej rozkręci?

Podsumowując:
Książki nie czytajcie, ale serialowi dajcie szansę, bo naprawdę warto (zdobyli moją akceptację szóstym odcinkiem).

   Moja ocena: 6/10

4 comments:

  1. łał. nie oglądałam - ale teraz na pewno to zrobię :)

    ReplyDelete
  2. O szkoda, że książka jest taka... denna. Bardzo cenię rozwinięte opisy świata, polityki, problemów, ale zdecydowanie nie tych sercowych. Lubię romanse ale bez przesady. Science fiction to jednak nie romans więc szkoda zmarnowanego potencjału. Książka ma zostać wydana u nas jednak teraz jakoś nie czekam na jej premierę. Serial za to chętnie obejrzę ;-) Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Książka była rozczarowująca, ale na szczęście serial się rozkręcił i jego producenci i scenarzyści naprawdę skupili się na rozwinięciu ciekawej historii, więc polecam i również pozdrawiam ;)

      Delete