03/07/2014

12. Hobby - Ulubione sporty


Z okazji tegorocznego Mundialu (mistrzostw świata w piłce nożnej) postanowiłam napisać kilka słów o moich ulubionych sportach. Aktualnie codziennie po piątej usadawiam się na sofie w salonie z czymś do jedzenia na kolanach i obserwuję dwudziestu spoconych facetów biegających za piłką. Zawsze byłam osobą dużo bardziej zainteresowaną sportami niż męska część mojej rodziny. Mój brat i kuzyni wolą gry komputerowe, więc do oglądania meczy często zasiadam z kuzynką.


Moje ulubione sporty zaliczam do dwóch kategorii: te, które lubię uprawiać i te, które lubię oglądać i jednocześnie kibicować ulubionym sportowcom.

Do pierwszej kategorii zaliczają się:
- pływanie, które trenowałam w klubie pływackim przez osiem lat. Moja przygoda w wodzie zaczęła się w momencie, gdy zaczęłam edukację w szkole sportowej. Po trzech lat uczenia się pływać i podstawowego trenowania dostałam się do klasy pływackiej. Później moje doświadczenie w tym wspaniałym sporcie wykorzystałam przy zdawaniu egzaminu na Ratownika. Do dziś jest to jeden z moich ulubionych sportów, choć nie uprawiam go często (bo brak czasu i motywacji).
- łyżwiarstwo, które uprawiam rekreacyjnie. Nie oszukujmy się, jakąś wybitną łyżwiarką nie jestem i zazwyczaj ląduję na tyłku jako jedna z pierwszych osób na lodowisku. A mimo tego naprawdę lubię ten sport, chłód ciągnący od lodu i wiatr w uszach, gdy się rozpędzę i zapomnę, że za chwilę trzeba będzie skręcić.
- siatkówka, w którą do dziś czasem gram ze znajomymi, choć rzadziej niż bym tego chciała. Piłek zostały przebite dziesiątki, przedramiona zostają czerwone i obolałe, ale mimo tego to jeden z tych sportów grupowych, które są naprawdę świetną frajdą szczególnie z dobrą paczką znajomych.

Do kategorii drugiej zaliczają się:
- piłka nożna - do moich ulubionych drużyn zaliczają się Manchester United i Real Madrid, a podczas Mistrzostw kibicuję (kibicowałam) Holandii i Portugalii. To taki sport, przy którym człowiek na prawdę może się wkręcić w atmosferę i będzie krzyczeć w monitor na niesprawiedliwych sędziów, wydzierać się na symulujących faul piłkarzy i rwać włosy z głowy, gdy piłka minie się z bramką o milimetry. Szczególnie w dobrym towarzystwie to coś, co ogląda się naprawdę przyjemnie.
- snooker - moi ulubieni snookerzyści to Ronnie O'Sullivan i Paul Hunter (RIP). Do tego nieco nietypowego sportu uzależnił mnie tata. W życiu bym nie pomyślała, że gra w bilard może być tak ekscytująca i trzymająca w napięciu. Pewnie niewielu się ze mną na ten temat zgodzi, ale to naprawdę ciekawy sport, a niektórzy gracze sprawiają, że oglądanie go jest jeszcze przyjemniejsze (np. Ronnie lubi wystawiać język i robić dziwne miny do kamery. I dlatego go uwielbiam).

To taki skrót o tym, co lubię w sportach. Muszę przyznać, że jest tego znacznie więcej, ale w tym poście chciałam tylko podkreślić to, co lubię najbardziej. Byłoby mi bardzo miło, gdybyście w komentarzach podzielili się swoimi własnymi sportowymi obsesjami. Co lubicie oglądać? Jakie sporty lubicie uprawiać? Dajcie mi znać!

4 comments:

  1. Jej, faktycznie jesteś fanką sportu ;p Ja osobiście lubię uprawiać sport, a nie go oglądać. Chociaż swego czasu chodziłam regularnie z przyjaciółką na mecze siatkówki naszej miejscowej drużyny:) Zawsze chciałam trenować pływanie, ale niestety moje problemy z zatokami mi to uniemożliwiły. :( bieganie też nie dla mnie, więc kosz, który tak lubię również odpada :( jak byłam mała chcieli mnie wziąć do drużyny siatkówki, ale wtedy jej strasznie nie lubiłam i teraz żałuje, bo to naprawdę fajna sprawa! Tak samo zresztą było z tańcem towarzyskim ;p Jakaś oporna byłam na takie rzeczy w podstawówce, a teraz niestety nie mam możliwości :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. O, widzisz ja mam z bieganiem taką dziwną relację. Samego biegania nie znoszę. W życiu by mnie nikt nie przyłapał na joggingu czy bieganiu tak dla przyjemności albo na bieżni. Ale jeśli dodamy do tego jakikolwiek sport (np. koszykówkę, którą wspomniałaś) to już tego nie uznaję jako biegania. Bo to krótkie dystanse z piłką, z podawaniem i ogólną frajdą, którą mamy z gry zespołowej.
      Faktycznie, sporty najlepiej uprawiać od młodego wieku, ale nie powinnaś rezygnować z takiej aktywnej rozrywki, bo zawsze coś ciekawego można znaleźć. Czy to jakiś klub, czy zaplanowana rozgrywka ze znajomymi. Ja na przykład ostatnio przekonuję się do zajęć organizowanych na siłowni (np. aerobik lub zumba).

      Delete
  2. Wow, różnorodność aż bije :P Ja osobiście lubie pływać, ale nigdy tego nie trenowałam, kocham w siatkówkę grać i oglądać, a taki sam stosunek mam też do tenisa ziemnego. I to chyba byłoby na tyle. :) Snooker i piłka nożna zupełnie mnie nie ciągną. :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wiem, mam takie różnorodne gusta ^^
      A tenis to mnie nie pociąga. Mam do niego chyba za słabe nadgarstki :D Ale oglądać całkiem lubię. Ostatnio szczególnie ciągle w TV leci więc można się wciągnąć.

      Delete